Puk, puk! To puka sztuka! Bo jeżeli coś w dzisiejszych czasach jest brzydkie, obrzydliwe i dziwne, to musi zwać się sztuką! A taka właśnie jest sesja Lady (z)Gagi w styczniowym „L’Uomo Vogue”. „Artystka” paraduje przed obiektywem w stylizacji będącej skrzyżowaniem koszmaru fryzjera z niedorozwiniętym otwieraczem do konserw.
Szołbizowe wróble ćwierkają, że ze sprzedażą muzyki (z)Gagi wcale tak różowo nie jest, więc trzeba atmosferę nieco podkręcić, pozując do magazynów w coraz to obleśniejszych odsłonach. Zresztą zobaczcie sami! (Uwaga, odradzam oglądania tych fotek z pełnym żołądkiem!)





i cycek musi być