Jeszcze nie ostygł ostatni teledysk Riri do singla „We Found Love”, który jest dla mnie kilkuminutową interpretacją filmu „Requiem For A Dream”, gdzie chlanie, ćpanie i ru.. tzn. „kochanie” przepełnia niemal każdą minutę obrazu, a tu już „artystka” serwuje nam kolejną, ciężkostrawną przystawkę. Właśnie zwymiotowano do sieci video do piosenki „You Da One”.
Piosenka w brzmieniu lekka, łatwa i kołysząca. Teledysk utrzymano w barwach black&white, Rihanna po raz osiemnasty w tym roku zmieniła, hmmm.. uczesanie, a jej dłoń natrętnie przylepia się do krocza ( Riri, są różne, takie tam, preparaty intymne..Kupisz w aptece..:)).
Rihanna na żywo jest przeciętna z wyglądu. W clipach jest fajną niunią. Nosek podmalują, włoski nowe przykleją, więc gdy Riri patrzy w lustro, to z niedowierzania musi się uszczypnąć.
W co? To już sami wiecie:)
Dla zainteresowanych-video na vevo w linku:
W tej dziewczynie najbardziej mnie martwi, że jest ona obecnie najbardziej eksploatowaną „maskotką” Illuminati. Riri, mam nadzieję, że wiesz dokąd zmierzasz.
Oto kadr z poprzedniego clipu „wokalistki”.




