Lubię Dodę. (Czasami!). Ale obserwując jej niektóre poczynania, kotłuje mi się w głowie tylko jedno: „WTF!”. Przemilczę jej ostatnie, pięścioczynne epizody z byłym menagerem Jakubem, bo nic mi do tego i sprawy nie znam od trzonu. Jednak ostatnie wystąpienie Dody … Czytaj dalej








